Nie taki straszny NFZ

W ostatnim czasie miałam okazję kilka razy odwiedzić swoją przychodnię i inne szpitale. Chociaż nic mi nie jest jakby ktoś pytał. Cierpię co prawda na chroniczne lenistwo, alergię na pracę i sprzątanie, ale nic poza tym. Zdziwiłam się, bo zwykle ma się jak najgorsze doświadczenia.
Ja chciałam akurat zmienić lekarza (bo wstyd się przyznać, ale do tej pory byłam zapisana do piedatry, co jednak chyba głupio już wyglądało- chociaż znajoma chodzi nadal, a druga wypisała się dopiero po urodzeniu własnego dziecka) i okazało się, że można to załatwić bezproblemowo i dosłownie w 10 minut z wypisaniem krótkiego formularza. Pełne zaskoczenie. Niestety (albo raczej na szczęście) nie było mi jeszcze dane odwiedzić nowej lekarki, bo jak byłam w poniedziałek to akurat była na urlopie i trafiłam na zastępstwo. Zastępstwo stanowiła przemiła pani doktor, która dokładnie o wszystko wypytała, była pełna luzu, wypisała bezproblemowo L4 i dodatkowo zapowiedziała, że jak już się wyleczę z zatrucia to chce mnie widzieć raz jeszcze, bo przy uciskaniu mojego brzucha nie wszystko jej się podobało. (No mi też nie wszystko się podoba i nie wiem jak można coś wyczuć przez tyle tłuszczu.) Trochę mnie to zmartwiło, ale cieszę się, bo mam motywację teraz żeby iść za tydzień i faktycznie się jej pokazać. Tymbardziej, że dwa lata temu miałam taką akcję w wakacje, że przez prawie miesiąc lub dłużej źle się czułam i miałam nudności – i nie miało to nic wspólnego z żadną ciążą. Do tej pory nie wiem co to było, ale często mi się zdarza takie coś po kilka dni, a jakoś nigdy nie miałam tyle determinacji, żeby iść z tym do lekarza. Teraz pozostaje mi tylko trzymać kciuki, że to nie będzie nic poważnego, bo czasem łapię takie schizy typu „a co jakby się okazało, że mam raka i umrę za 3 miesiące” i zastanawiam się wtedy czy znalazłabym motywację, żeby chodzić do pracy czy położyłabym się i leżała. Niezmiennie wychodzi mi, że jednak to drugie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>