Miesięczne archiwum: Czerwiec 2014

Dom

I wyszło na to, że w niedługim czasie zostanę właścicielką domu. Wow… brzmi dumnie. Co prawda obarczony jest zapisem o dożywotnim mieszkaniu tam dwójki staruszków, ale na szczęście są oni moimi dziadkami hehe. Czytaj dalej

Cztery wesela i ….

Ile razy chciałabyś/chciałbyś brać ślub? Raz na całe życie? A może brałaś już ślub, ale nie był do końca udany i chciałabyś to powtórzyć? A może masz ochotę ślubować raz jeszcze temu samemu mężczyźnie? A może musiałaś/musiałeś wziąć ślub na szybko (bo dziecko, bo choroba, bo wyjazd) i żałujesz, że był skromny, szybki i bez dwudniowego wesela? Otóż w dzisiejszych czasach nie trzeba niczego żałować tylko działać. Czytaj dalej

Nie taki straszny NFZ

W ostatnim czasie miałam okazję kilka razy odwiedzić swoją przychodnię i inne szpitale. Chociaż nic mi nie jest jakby ktoś pytał. Cierpię co prawda na chroniczne lenistwo, alergię na pracę i sprzątanie, ale nic poza tym. Zdziwiłam się, bo zwykle ma się jak najgorsze doświadczenia. Czytaj dalej

Wszystko i nic

Lato, upał, gorąco… a mnie znowu dopadła choroba. Tym razem jakieś zatrucie. Musiałam się więc przeprosić z przychodnią zdrowia i udać na wizytę, która zakończyła się 3dniowym zwolnieniem lekarskim. Dzisiaj jest jego ostatni dzień, a ja dopiero teraz znalazłam czas na naskrobanie tutaj kilku słów. To chyba najlepiej świadczy o tym dlaczego na co dzień nie udaje mi się tu nic napisać.

Czytaj dalej