milka-schoko-keks

Dobra kawa kosztuje

Mmm… nie ma to jak kawka z własnego ekspresu, który właśnie zmielił mi piękne, pachnące ziarenka kawy, przepuścił przez zaparzacz gorącą wodę i wlał do mojej filiżanki upajający napar o temperaturze idealnej do natychmiastowego spożycia. Mógłby jeszcze upiec do tego ciasto, ale nie będę już taka wybredna. Zjem kawałek czekolady. Odkryłam ostatnio nową czekoladę, która z miejsca stała się moją ulubioną – Milka

Ale miałam pisać o ekspresie, bo jego zakup wcale nie był taki prosty. Model mieliśmy wybrany już od dawna, taki żeby mielił, żeby dało się ustawić moc kawy, ilość kawy i zapamiętać jakie ma robić espresso i jaką zwykłą kawę. I to tyle. Mleka nie musi spieniać w jakiś wspaniały sposób, bo i tak wolę wlać dwie śmietanki niż potem czyścić całą tą aparaturę. Stanęło na Saeco, czy tam Phillipsie jak kto woli:

Miał być kupiony właśnie tam, skąd pochodzi obrazek, czyli w RTV EURO AGD, bo był tam najtaniej, a do tego mają raty na 0%. Najpierw pojechaliśmy po niego specjalnie do Rudy Śląskiej. Jakieś 50 km w jedną stronę. Okazało się, że mimo podania na stronie, że jest na sklepie go nie było. A do tego obsługa była tam tak tragiczna, nieuprzejma i leniwa, że aż żal pisać. Wystarczy, że wspomnę, że dwa razy prosiłam Pana układającego coś obok o pomoc, on wołał kogoś, żeby ktoś inny podszedł, a za sobą słyszałam, jak koleś tłumaczy coś babce przy kredycie lub reklamacji, tak, że właściwie po niej krzyczy, że jak ma ten papierek to tamten też musiała dostać i niech nie udaje, że go nie ma.

Jako, że w żadnym innym sklepie w pobliżu nas ekspres nie był dostępny, ale było go sporo na magazynie zamówiliśmy go przez internet i wzięliśmy raty on-line. Powpisywałam wszystko zgodnie z prawdą i czekam. Należy zrobić przelew weryfikacyjny na 1 zł. Zrobiłam. W piątek. Czekam do poniedziałku z myślą, że powinnam z niego pić już 3 kawę co najmniej i dostaję maila, że weryfikacja przelewu jest negatywna, z powodu błędnych danych. Dzwonię więc na infolinię i Pani mówi, że najczęściej powodem jest drugie imię, którego brak w danych na stronie banku. Faktycznie, we wniosku mam dwa imiona, a na przelewie jedno. Więc mam złożyć wniosek na nowo. Składam wszystko po raz drugi. Wpisuję już tylko jedno imię. Robię przelew na kolejną złotówkę. Czekam dwa dni i co? I weryfikacja negatywna. Błędne dane. Dzwonię znowu, ale Pani nie wie co jeszcze może być przyczyną. Ale za to ja wiem jedno – chuj im w dupę. I mogą sobie wziąć te dwa złote, których do dzisiaj nie oddali.

Zarezerwowałam ekspres w Saturnie, pojechałam do Tychów, raty na dostałam dosłownie w 0,5 minuty. Pani tylko kliknęła enter i już była decyzja pozytywna. Kosztuje mnie to co prawda więcej, bo ekspres droższy, raty z odsetkami, ale dzięki temu piję sobie teraz kawkę.

2 myśli nt. „Dobra kawa kosztuje

  1. ~Carla

    Gratulacje zakupu i cierpliwości ;) Ja jako wielka fanka kawy latte używam Moltio z odłączanym pojemnikiem na mleko i jestem b. zadowolona, w obsłudze czy czyszczeniu nie jest wcale problematyczny :)

    Odpowiedz
    1. Morelka Autor wpisu

      Mam nadzieję, że ekspres dobrze posłuży. Ja nie lubię mleka, więc tylko by się tam marnowało. Pozdrawiam :)

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>