Miesięczne archiwum: Wrzesień 2013

W ciemności

Świat ciągle potrafi zaskoczyć. W zeszłym tygodniu weszłam do toalety w centrum handlowym w Bielsku-Białej i stał tam automat z różnymi artykułami, takimi jak podpaski, tampony, prezerwatywy itp. I wśród nich były też do wyboru świecące prezerwatywy! Czy ktoś z was widział już takie coś lub może używał? Jak dobrze pamiętam to była chyba jakaś popularna firma jak Durex czy Unimil, ale sam pomysł nieźle mnie rozbawił ;) To jest chyba promowanie seksu po ciemku.

Powrót do pracy

Pierwszy dzień w pracy był traumą, która męczyła mnie już chyba od połowy urlopu. W pewnych chwilach (na przykład przed zaśnięciem) wyobrażałam sobie te tony żółtych karteczek przyklejone we wszystkich możliwych miejscach, skrzynkę mailową zapchaną spamem i rozwalony terminarz spotkań. Na szczęście nie było aż tak źle.
Czytaj dalej

Podsumowanie sierpnia

Sierpień wypadł dużo gorzej niż tego oczekiwałam. Tylko 82 przejechane kilometry. Miało być chociaż 100, ale jak widać nie jest to takie łatwe.

Za to już dzisiaj z pewną dozą pewności mogę powiedzieć, że podsumowania września nie będzie. Nie byłam ani razu na rowerze.
Czytaj dalej

Urlop

To był w ogóle jakiś urlop? Musiałam go przespać. A tak poważnie to minął tak szybciutko, że nawet nie mam pojęcia kiedy. Na dowód zostało mi tylko jakieś 450 zdjęć, które udało nam się zrobić zwiedzając Gdańsk, Gdynię, Sopot, Władysławowo, Jastrzębią Górę, Juratę, Jastarnię, Hel i Toruń. Uff, możecie sobie wyobrazić ile kilometrów natrzaskaliśmy autem i pieszo.
Czytaj dalej